Cześć. Jestem Gabi c: (xXWaffleFairyXx) Będe postować troche mniej ;C Mam na głowie 4 Blogi x.x ;3 .
Może opowiem coś o sobie ;D Mam 1O lat ;p I jestem ze Stargardu Szczecińskiego :>> Tyle wam wystarczy. I jeszcze moja fotka z msp ;)
środa, 6 lutego 2013
Tłusty Czwartek z Moviesztarplanet.blogspot.com
Witki ! To Dogs<33 . Zbliża się do nas Tłusty Czwartek ^.^ W sumie jutro ;o I z tej okazji mam dla Was konkurs ''kreatywny'' :)
Zadanie . 1 . Narysuj fajnego pączka i ślij go na natalcia770@vp.pl :) (e-mail byle jaki nie ma powodu do śmiechu)
Autor najładniejszego pączka otrzymuję PAMIĘTAJCIE , TYLKO 1 PRACA! otrzymuje pozdrowienie (specjalne xd) Ok, postaracie się ? ^^
`, O zwycięzcy będą decydować odwiedzający : 3 Wstawię ankietę niekiedy ;*
Powodzenia Dogs<33
♥
Zadanie . 1 . Narysuj fajnego pączka i ślij go na natalcia770@vp.pl :) (e-mail byle jaki nie ma powodu do śmiechu)
Autor najładniejszego pączka otrzymuję PAMIĘTAJCIE , TYLKO 1 PRACA! otrzymuje pozdrowienie (specjalne xd) Ok, postaracie się ? ^^
`, O zwycięzcy będą decydować odwiedzający : 3 Wstawię ankietę niekiedy ;*
Powodzenia Dogs<33
♥
wtorek, 5 lutego 2013
!!!Głosowanie!!!
Teraz to czas na rozstrzygnięcie konkursu.Ekipa bloga i osoby,które odwiedzają bloga mają głosować ;-)
Opowiadanie Lamarożca:
Opowiadanie Lamarożca:
Karra zadzwoniła na Policję. Pobiegła z Sylwią i policjantem na pole, na którym widziały zabójce. Ale jak przyszły pole opustoszało. Wszystkie piękne drzewa znikły, zwierzaki też gdzieś uciekły. Sylwia postanowiła pobiec je odszukać. Znalazła wiewiórkę która w magiczny sposób mówiła
- On jest blisko - wyjąkała z siebie wiewiórka. Sylwia znieruchomiała. Powiedziała tylko
- Poczekaj! - i pobiegła na pole. Nikogo tam nie było. Postanowiła zadzwonić. Zasięg był co prawda bardzo słaby ale dało się coś zrobić.
- Hej, gdzie wy poszliście? Znalazłam wiewiórkę która mówi i powiada że zabójca jest blisko! - wrzasnęła z oburzeniem Sylwia.
- Widzieliśmy zabójcę w krzakach, uciekliśmy - wyjąkała Karra.
- Dlaczego nie dawaliście znaku życia?! - spytała Sylwia.
- Mógł nas usłyszeć!!! - powiedziała Karra.
- Okej, spotkajmy się w lesie - postanowiła Sylwia.
- Już biegniemy! - zawołała Karra i policjant.
Gdy spotkali się w lesie wiewiórka cierpliwie czekała.
- Przechodził tu, ukryłam się w tamtej dziupli. Była tam stara sowa która powiedziała że też mieszkała na polu gdy rosły tam drzewa ale skoro znikły, a ona musiała mieszkać w drzewie... - opowiedziała wiewiórka.
- Spoko, tylko... - zaczęła Sylwia - gdzie się teraz ukryła sowa?
Po chwili się dowiedziała. Usłyszała głośne ''huhu! Uhu!'' z dziupli wystawała sowa.
- Po co tu przyszliście?! Chcecie się narazić na śmierć? W pobliżu, o tam - na polance ma swój namiot zabójca. Chcecie aby Was dopadł? - krzyknęła sowa.
Po chwili cała piątka usłyszała ''Aaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POMOCY!!!!!!!!!!''
To była Mela. Koleżanka znana Sylwii z podstawówki. Po chwili wahania zawołali :
- Już biegniemy! - co prawda całej piątce zmarzła krew w żyłach, nie chcieli widzieć zabójcy, ani jego ręko czy tam nożo czynów!
- O, mamy towarzystwo... - powiedział mrocznym głosem zabójca. - Co tu robicie, czego szukacie?!
- Gdzie Mela?!?! Gadaj tłumoku!!!! - oburzyła się Karra z Sylwią.
- Ona...Ona....Ona.... - wciąż powtarzał mężczyzna
- Ona co ty pustaku!!! - oburzył się policjant.
- Jedno słowo a znajdziecie mój nóż w brzuchu! - wrzasnął zabójca i wskazał palcem zawiązaną na drzewie do góry nogami Amelię.
- Ty głupi jesteś? Krew jej przepłynie do mózgu! Ty tłumoku kim ty jesteś zdejmij maskę! Już!!!!! - oburzyła się Sylwia
- Głupi nie jestem dziewczynko - odrzekł ten ''tłumok''
- Kobieto wiesz ile mam lat? Wiesz? No pytam się czy wiesz!! Wiesz? A chcesz?! - odparła Sylwia.
- Kobietę to Ci mogę w łeb włożyć!!! Bo i tak nie masz mózgu, więc zmieści się idealnie! - kłócił się z Sylwią ten tłumok.
- Mam 19 lat uważaj sobie - odrzekła z powagą i dorosłością Sylwia.
Reszta nie chciała patrzyć się na kłótnie, na czworakach ruszyli w stronę Amelii.
- Dziękuję! - odparła Amelia szeptem.
Policjant wziął pistolet i strzelił niespodziewanie w tłumoka xDD
THE END !!!!!!!!!!!!!!!!!! I zwierzaki zamieszkali z nami :-)
Opowiadanie Agislim:
Ten czwartek można nazwać Czarnym czwartkiem.Doszło do tego,gdy Emela spokojnie rozmawiała przez telefon ze swoją przyjaciółką,Sylwią.
-Hej,co robisz?-spytała Sylwia
-Rozmawiam z tobą przez telefon-powiedziała,śmiejąc się.
-A jak tam u ciebie?
-Wszystko dobrze.Poczekaj chwilkę,przyszedł chłopak Karry.
Chłopak Karry przyszedł i żądał od Emelii pieniędzy.
-Nie dam ci,jesteś zwykłym złodziejem!
-Że co?!
Psychol złapał Emelę za szyję i zabrał komórkę.Nie wiedział jednak,że całą konwersację słyszała Sylwia,która jest siostrą Karry.
-No,komórka wystarczy-powiedział śmiejąc się złowieszczo złodziej i puścił ją.
-Że co?!
Psychol złapał Emelę za szyję i zabrał komórkę.Nie wiedział jednak,że całą konwersację słyszała Sylwia,która jest siostrą Karry.
-No,komórka wystarczy-powiedział śmiejąc się złowieszczo złodziej i puścił ją.
-Zostaw to!!!-wrzasnęła Emela
Chłopak Karry przywiązał ją do drewnianej desce i zawiesił do góry nogami Emelę.Po kilku minutach przyszedł,wkładając siano pod głowę Emelii i podpalił lekko.
-Długo sobie będziesz zwisać.Dopiero potem,gdy stos się zapali,spalisz się.
Sylwia pobiegła do Karry,która spokojnie sobie oglądała telewizję.
Sylwia pobiegła do Karry,która spokojnie sobie oglądała telewizję.
-Karra!Twój chłopak się z Emelą pokłócił.I jeszcze coś jej zabrał.
-I znowu stracił znajomość...Bez przerwy traci z kimś znajomość.Nie ważne.Naślę na niego wilków.
Nagle,drzwi gwałtownie się otworzyły i wbiegł złodziej,chłopak Karry.
Nagle,drzwi gwałtownie się otworzyły i wbiegł złodziej,chłopak Karry.
-Dlaczego razem ze mną nie okradałaś,co?!I czemu nie pomogłaś jej podpalić?!
Karrę przeszedł zimny dreszcz.Ukryła się w kuchni i zadzwoniła na policję.
Karrę przeszedł zimny dreszcz.Ukryła się w kuchni i zadzwoniła na policję.
Po kilku minutach pobiegli na łąkę,gdzie Emela rozmawiała z Sylwią.W tym samym czasie było słychać policyjne syreny.Radiowóz podjechał pod płonące siano.
-Tutaj policjant Bogacki.Co pan od niej chciał?!
-Tutaj policjant Bogacki.Co pan od niej chciał?!
-Pieniędzy,a co?!Nie wtrącaj się w moje sprawy,cioto,bo cię podpalę!
Policjant nie wytrzymał tych niemiłych tłumaczeń.Wyjął pistolet i strzelił do chłopaka Karry.Kula z pistoletu trafiła jego płuco...policjant ugasił siano.Uwolnił z Sylwią i Karrą oraz wilkami Karry Emelę.Emela odzyskała komórkę.
Policjant nie wytrzymał tych niemiłych tłumaczeń.Wyjął pistolet i strzelił do chłopaka Karry.Kula z pistoletu trafiła jego płuco...policjant ugasił siano.Uwolnił z Sylwią i Karrą oraz wilkami Karry Emelę.Emela odzyskała komórkę.
-Dziękuję-powiedziała,spocona ze strachu Emela.
-Nie wiedziałam,że mój chłopak jest takim złoczyńcom!-westchnęła Karra.
-Nie wiedziałam,że mój chłopak jest takim złoczyńcom!-westchnęła Karra.
-I dobrze,że go postrzelił-powiedział wilk
-Ze mną niech ten psychol nie zadziera-powiedziała Sylwia.
`Po kilku tygodniach złodziej,chłopak Karry wyszedł ze szpitala.Lekarze wsadzili go do więziennej sali chorych.
Na szczęście,Karra rozstała się z przestępcą.Jest szczęśliwa,że już z nim nie chodzi.A przecież,gdyby Emela zginęła,była to by tragedia!
Emela podziękowała wszystkim za uratowanie życia.
Na szczęście,Karra rozstała się z przestępcą.Jest szczęśliwa,że już z nim nie chodzi.A przecież,gdyby Emela zginęła,była to by tragedia!
Emela podziękowała wszystkim za uratowanie życia.
-I dlatego należy się dla nas szacunek-powiedział wilk.
KONIEC
Nasza Doggi niestety zrezygnowała z obrazków i poprawienia opowiadania.A tak na to czekałem...
A więc przypominam-śmiało,głosujcie,nawet ekipa bloga może :-)
sobota, 2 lutego 2013
Propozycje miejsc w konkursie
Witajcie!Teraz na temat mojego konkursu.Oczywiście Justynki nie będzie,bo dostała jakąś tam uwagę w dzienniczku i dostała karę na kompa.Najpierw może zaproponuję miejsca.
Miejsce 1:Opowiadanie Dogs<33,naszej właścicielki bloga:
Miejsce 1:Opowiadanie Dogs<33,naszej właścicielki bloga:
Karra zadzwoniła na Policję. Pobiegła z Sylwią i policjantem na pole, na którym widziały zabójce. Ale jak przyszły pole opustoszało. Wszystkie piękne drzewa znikły, zwierzaki też gdzieś uciekły. Sylwia postanowiła pobiec je odszukać. Znalazła wiewiórkę która w magiczny sposób mówiła
- On jest blisko - wyjąkała z siebie wiewiórka. Sylwia znieruchomiała. Powiedziała tylko
- Poczekaj! - i pobiegła na pole. Nikogo tam nie było. Postanowiła zadzwonić. Zasięg był co prawda bardzo słaby ale dało się coś zrobić.
- Hej, gdzie wy poszliście? Znalazłam wiewiórkę która mówi i powiada że zabójca jest blisko! - wrzasnęła z oburzeniem Sylwia.
- Widzieliśmy zabójcę w krzakach, uciekliśmy - wyjąkała Karra.
- Dlaczego nie dawaliście znaku życia?! - spytała Sylwia.
- Mógł nas usłyszeć!!! - powiedziała Karra.
- Okej, spotkajmy się w lesie - postanowiła Sylwia.
- Już biegniemy! - zawołała Karra i policjant.
Gdy spotkali się w lesie wiewiórka cierpliwie czekała.
- Przechodził tu, ukryłam się w tamtej dziupli. Była tam stara sowa która powiedziała że też mieszkała na polu gdy rosły tam drzewa ale skoro znikły, a ona musiała mieszkać w drzewie... - opowiedziała wiewiórka.
- Spoko, tylko... - zaczęła Sylwia - gdzie się teraz ukryła sowa?
Po chwili się dowiedziała. Usłyszała głośne ''huhu! Uhu!'' z dziupli wystawała sowa.
- Po co tu przyszliście?! Chcecie się narazić na śmierć? W pobliżu, o tam - na polance ma swój namiot zabójca. Chcecie aby Was dopadł? - krzyknęła sowa.
Po chwili cała piątka usłyszała ''Aaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! POMOCY!!!!!!!!!!''
To była Mela. Koleżanka znana Sylwii z podstawówki. Po chwili wahania zawołali :
- Już biegniemy! - co prawda całej piątce zmarzła krew w żyłach, nie chcieli widzieć zabójcy, ani jego ręko czy tam nożo czynów!
- O, mamy towarzystwo... - powiedział mrocznym głosem zabójca. - Co tu robicie, czego szukacie?!
- Gdzie Mela?!?! Gadaj tłumoku!!!! - oburzyła się Karra z Sylwią.
- Ona...Ona....Ona.... - wciąż powtarzał mężczyzna
- Ona co ty pustaku!!! - oburzył się policjant.
- Jedno słowo a znajdziecie mój nóż w brzuchu! - wrzasnął zabójca i wskazał palcem zawiązaną na drzewie do góry nogami Amelię.
- Ty głupi jesteś? Krew jej przepłynie do mózgu! Ty tłumoku kim ty jesteś zdejmij maskę! Już!!!!! - oburzyła się Sylwia
- Głupi nie jestem dziewczynko - odrzekł ten ''tłumok''
- Kobieto wiesz ile mam lat? Wiesz? No pytam się czy wiesz!! Wiesz? A chcesz?! - odparła Sylwia.
- Kobietę to Ci mogę w łeb włożyć!!! Bo i tak nie masz mózgu, więc zmieści się idealnie! - kłócił się z Sylwią ten tłumok.
- Mam 19 lat uważaj sobie - odrzekła z powagą i dorosłością Sylwia.
Reszta nie chciała patrzyć się na kłótnie, na czworakach ruszyli w stronę Amelii.
- Dziękuję! - odparła Amelia szeptem.
Policjant wziął pistolet i strzelił niespodziewanie w tłumoka xDD
THE END !!!!!!!!!!!!!!!!!! I zwierzaki zamieszkali z nami :)
Czas skopiować drugie opowiadanie.Oczywiście roztrzygnięcie konkursu będzie,kiedy Lamarożec poprawi te opowiadanie i da obrazki do opowiadania ( sama mi mówiła )
Miejsce 2:Opowiadanie Agyslim:
Miejsce 2:Opowiadanie Agyslim:
Ten czwartek można nazwać Czarnym czwartkiem.Doszło do tego,gdy Emela spokojnie rozmawiała przez telefon ze swoją przyjaciółką,Sylwią.
-Hej,co robisz?-spytała Sylwia
-Rozmawiam z tobą przez telefon-powiedziała,śmiejąc się.
-A jak tam u ciebie?
-Wszystko dobrze.Poczekaj chwilkę,przyszedł chłopak Karry.
Chłopak Karry przyszedł i żądał od Emelii pieniędzy.
-Nie dam ci,jesteś zwykłym złodziejem!
-Że co?!
Psychol złapał Emelę za szyję i zabrał komórkę.Nie wiedział jednak,że całą konwersację słyszała Sylwia,która jest siostrą Karry.
-No,komórka wystarczy-powiedział śmiejąc się złowieszczo złodziej i puścił ją.
-Że co?!
Psychol złapał Emelę za szyję i zabrał komórkę.Nie wiedział jednak,że całą konwersację słyszała Sylwia,która jest siostrą Karry.
-No,komórka wystarczy-powiedział śmiejąc się złowieszczo złodziej i puścił ją.
-Zostaw to!!!-wrzasnęła Emela
Chłopak Karry przywiązał ją do drewnianej desce i zawiesił do góry nogami Emelę.Po kilku minutach przyszedł,wkładając siano pod głowę Emelii i podpalił lekko.
-Długo sobie będziesz zwisać.Dopiero potem,gdy stos się zapali,spalisz się.
Sylwia pobiegła do Karry,która spokojnie sobie oglądała telewizję.
Sylwia pobiegła do Karry,która spokojnie sobie oglądała telewizję.
-Karra!Twój chłopak się z Emelą pokłócił.I jeszcze coś jej zabrał.
-I znowu stracił znajomość...Bez przerwy traci z kimś znajomość.Nie ważne.Naślę na niego wilków.
Nagle,drzwi gwałtownie się otworzyły i wbiegł złodziej,chłopak Karry.
Nagle,drzwi gwałtownie się otworzyły i wbiegł złodziej,chłopak Karry.
-Dlaczego razem ze mną nie okradałaś,co?!I czemu nie pomogłaś jej podpalić?!
Karrę przeszedł zimny dreszcz.Ukryła się w kuchni i zadzwoniła na policję.
Karrę przeszedł zimny dreszcz.Ukryła się w kuchni i zadzwoniła na policję.
Po kilku minutach pobiegli na łąkę,gdzie Emela rozmawiała z Sylwią.W tym samym czasie było słychać policyjne syreny.Radiowóz podjechał pod płonące siano.
-Tutaj policjant Bogacki.Co pan od niej chciał?!
-Tutaj policjant Bogacki.Co pan od niej chciał?!
-Pieniędzy,a co?!Nie wtrącaj się w moje sprawy,cioto,bo cię podpalę!
Policjant nie wytrzymał tych niemiłych tłumaczeń.Wyjął pistolet i strzelił do chłopaka Karry.Kula z pistoletu trafiła jego płuco...policjant ugasił siano.Uwolnił z Sylwią i Karrą oraz wilkami Karry Emelę.Emela odzyskała komórkę.
Policjant nie wytrzymał tych niemiłych tłumaczeń.Wyjął pistolet i strzelił do chłopaka Karry.Kula z pistoletu trafiła jego płuco...policjant ugasił siano.Uwolnił z Sylwią i Karrą oraz wilkami Karry Emelę.Emela odzyskała komórkę.
-Dziękuję-powiedziała,spocona ze strachu Emela.
-Nie wiedziałam,że mój chłopak jest takim złoczyńcom!-westchnęła Karra.
-Nie wiedziałam,że mój chłopak jest takim złoczyńcom!-westchnęła Karra.
-I dobrze,że go postrzelił-powiedział wilk
-Ze mną niech ten psychol nie zadziera-powiedziała Sylwia.
`Po kilku tygodniach złodziej,chłopak Karry wyszedł ze szpitala.Lekarze wsadzili go do więziennej sali chorych.
Na szczęście,Karra rozstała się z przestępcą.Jest szczęśliwa,że już z nim nie chodzi.A przecież,gdyby Emela zginęła,była to by tragedia!
Emela podziękowała wszystkim za uratowanie życia.
Na szczęście,Karra rozstała się z przestępcą.Jest szczęśliwa,że już z nim nie chodzi.A przecież,gdyby Emela zginęła,była to by tragedia!
Emela podziękowała wszystkim za uratowanie życia.
-I dlatego należy się dla nas szacunek-powiedział wilk.
KONIEC
Gdy Dogs poprawi swoje opowiadanie,załoga bloga może głosować w komciach :-)
piątek, 1 lutego 2013
Look + ogłoszenia :>
Najpierw ogłoszenia później look.
Dzisiaj dodaję prawdopodobnie ostatni lub przedostatni post w tym tygodniu.
Mam dużo spraw. Jeżeli pójdzie tak jak w tym tygodniu to w następnym tygodniu będę miała karę na kompa. Ale to taka na 2-3 dni ;) Więc to tyle z ogłoszeń xD
Teraz look, takie ubranko kupiłam sobie dzisiaj, dodam je jako look bo bardzo mi się podoba xD
Ot on :
Cena :1550.
Strój nie dla vip ;)
Ogólnie dodam później do tego jeszcze okulary i apaszkę :P
Na razie nie stać mnie na nią, jak będzie ktoś chciał zobaczyć to tak za tydzień na moim profilu w lookach ;>
To tyle. kolejny look prawdopodobnie we środę ;)
Dzisiaj dodaję prawdopodobnie ostatni lub przedostatni post w tym tygodniu.
Mam dużo spraw. Jeżeli pójdzie tak jak w tym tygodniu to w następnym tygodniu będę miała karę na kompa. Ale to taka na 2-3 dni ;) Więc to tyle z ogłoszeń xD
Teraz look, takie ubranko kupiłam sobie dzisiaj, dodam je jako look bo bardzo mi się podoba xD
Ot on :
Cena :1550.
Strój nie dla vip ;)
Ogólnie dodam później do tego jeszcze okulary i apaszkę :P
Na razie nie stać mnie na nią, jak będzie ktoś chciał zobaczyć to tak za tydzień na moim profilu w lookach ;>
To tyle. kolejny look prawdopodobnie we środę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
